fbpx

Tylko punkt w Ożarowie

Nida Pińczów zremisowała na wyjeździe z Alitem Ożarów 2:2

W ostatni dzień września o godzinie 15:30 w Ożarowie odbył się mecz miejscowego Alitu z Nidą Pińczów w ramach 10. kolejki Hummel IV Ligi Świętokrzyskiej. Zespoły rozpoczęły rywalizację w składach:

Alit Ożarów: Żytniewski – Gierczak (88 Gierach), Cholewiński, Kamiński, Malec – Śmieszek (77 Soja), Kapsa – Zalewski (86 Dybiec), Knysz, Ivanenko (88 Isallad) – Rak.

Trener: Paweł Rybus

Nida Pińczów: Pałaszewski – Zygan, Ciacia, Szafraniec, Parlicki – Jabłoński, Krzak (86 Garula) – Kravczenko (46 Wawer), Lisovenko, Borowiecki (65 Pasek) – Karasek.

Trener: Marcin Kośmicki

Ponura, jesienna pogoda nie przeszkodziła piłkarzom obu drużyn w stworzeniu ciekawego widowiska. Nie zabrakło walki i sytuacji strzeleckich, ale po pierwszej połowie to gospodarze schodzili do szatni w lepszych nastrojach, bowiem od 29. minuty prowadzili z zespołem Nidy 1:0 po bramce Jakuba Kapsy.

Po godzinie rywalizacji piłkarze Nidy wzięli sprawę w swoje ręce, a w zasadzie nogi i przypomnieli sobie, jak się strzela bramki. Najpierw uczynił to Karol Parlicki, kiedy to w 57. minucie huknął z rzutu wolnego, doprowadzając do remisu. Niewiele później, bo w 61. minucie Michał Krzak utonął w objęciach kolegów, gdy po jego strzale Nida objęła prowadzenie 1:2.

W 75. minucie strzelec bramki dla Ożarowa Jakub Kapsa obejrzał drugi żółty, a w rezultacie czerwony kartonik i wydawało się, że Nida, grająca od tego momentu w przewadze, wywiezie z Ożarowa bardzo cenne 3 punkty. Tak się jednak nie stało. Bramkę wyrównującą dla ambitnie grającego Alitu zdobył Michał Kamiński w 84. minucie i zespoły ostatecznie podzieliły się punktami.

Przed meczem można by uznać zdobycie przez Nidę jednego punktu za umiarkowany sukces, ale w jego trakcie, kiedy żółto-niebiescy prowadzili jedną bramką i grali z przewagą zawodnika, remis należy przyjąć z pewną dozą niedosytu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *